Komentarze ekonomiczne głównego ekonomisty Invest-Banku, adiunkta w SGH
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Kategorie: Wszystkie | FED | Komentarze
RSS
wtorek, 16 lutego 2010
Małe firmy radzą sobie lepiej?

Styczniowe echo „efektu PIT”

Zgodnie z danymi GUS dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających pow. 9 osób wyniosła w styczniu 0,5% r/r wobec 6,5% w grudniu. W ujęciu realnym dynamika płac skorygowana o inflację CPI była ujemna i wyniosła -3,0% r/r., kształtując się tym samym na najniższym poziomie od stycznia 1999 r.

Na znaczący spadek dynamiki wynagrodzeń w styczniu wpływ miały przede wszystkim efekty o charakterze statystycznym, w tym w szczególności przesunięcie wypłat części wynagrodzeń z grudnia 2008 r. na styczeń 2009 r. w celu objęciach ich nowym niższym podatkiem PIT wprowadzonym w 2009 r. Dotyczyło to w szczególności płac osób o najwyższych zarobkach, które zyskiwały najwięcej na takim przesunięciu. Ponadto do spadku dynamiki wynagrodzeń w styczniu w porównaniu z grudniem ub.r. przyczyniły się efekty związane z różnicą w liczbie dni roboczych (w grudniu 2009 r. była ona wyższa o 1 dzień niż w grudniu 2008 r., podczas gdy w styczniu br. był 1 dzień roboczy mniej niż w styczniu 2009 r.).

Małe firmy radzą sobie lepiej

Według danych GUS dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w styczniu do -1,4% r/r z -1,8% w grudniu. Oznacza to, że w porównaniu z grudniem zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 46,4 tys. osób, co było największym miesięcznym wzrostem od stycznia 2008 r. !!!  Tak silny wzrost zatrudnienia w styczniu wynikał w znacznym stopniu z efektów statystycznych, związanych z coroczną weryfikacją przez GUS klasy wielkości badanych przedsiębiorstw (dynamika zatrudnienia obliczana jest przez GUS na podstawie danych z przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób). Przedsiębiorstwa, które na skutek pogorszenia sytuacji finansowej zmniejszyły zatrudnienie w 2009 r. do poziomu poniżej 10 osób nie zostały uwzględnione przy obliczaniu poziomu zatrudnienia, podczas gdy małe firmy, których zatrudnienie w 2009 r. przekroczyło 9 osób, zostały uwzględnione w badaniu GUS. Najprawdopodobniej drugi z tych efektów okazał się silniejszy, co zaowocowało wzrostem zatrudnienia w firmach zatrudniających więcej niż 9 osób. W sumie dane te sygnalizują, że negatywny wpływ silnego spowolnienia wzrostu gospodarczego w 2009 r. na zatrudnienie w małych firmach był znacznie mniejszy niż w przypadku firm średnich i dużych.

Dane neutralne dla stóp

Realna dynamika funduszu płac w styczniu wyniosła -4,3% i była najniższa od kwietnia 2002 r. Tak niska dynamika funduszu płac była jednak w znacznym stopniu efektem wspomnianego wyżej przejściowego zmniejszenia dynamiki wynagrodzeń związanego z „efektem PIT” oraz przejściowego wzrostu wskaźnika inflacji do 3,6% r/r w styczniu, który w kolejnych miesiącach będzie się szybko obniżał. Nadal zatem można oczekiwać wyraźnego obniżenia tempa wzrostu konsumpcji prywatnej w I kw. br. (do 1,0% r/r z 2,0% w IV kw. ub.r.)

W sumie dzisiejsze lepsze od oczekiwań dane o zatrudnieniu i gorsze od oczekiwań dane o płacach w sektorze przedsiębiorstw nie sygnalizują – z przyczyn wymienionych wyżej – istotnej zmiany sytuacji na rynku pracy i są w związku z tym neutralne dla krótkookresowych perspektyw stóp procentowych. Spodziewam się, że w najbliższych miesiącach sytuacja na rynku pozostanie trudna: nominalna dynamika wynagrodzeń będzie utrzymywać się na poziomie ok. 2-3%, a zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw ustabilizuje się na zbliżonym do styczniowego poziomie.

15:20, jakub.borowski
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 grudnia 2009
Mozolny marsz w górę polskiego eksportu

W październiku eksport liczony w euro wyniósł 9,0 mld , co oznacza spadek o 17,6% w ujęciu rocznym i zmniejszenie o 4,8% w porównaniu z wrześniem. Eksport w paździeniku był niski mimo szybkiego wzrostu  produkcji samochodów osobowych (21,1% r/r wobec -6,7% we wrześniu), spowodowanego przez program dopłat do zakupu nowych samochodów we Włoszech (zgodnie z danymi SAMAR jedynym producentem samochodów, który w październiku odnotował wzrost produkcji był Fiat Auto Poland (wzrost o 26,5% r/r)). Skoro czynnik potencjalnie przejściowy, jakim są wspomniane dopłaty, nie daje rady dźwignąć polskiego eksportu w górę, to jak wyglądają tzw. fundamenty? Te, niestety, nie wyglądają dobrze.

Po pierwsze, produkcja przemysłowa w Niemczech spadła w październiku o 1,8% m/m (wobec konsensusu na poziomie +1,0%), oddziałując w kierunku zmniejszenia popytu na polski eksport. Można oczywiście uznać, że to jedynie krótkookresowe odchylenie od trendu wzrostowego. Jednak w październiku spadły również zamówienia w przemyśle niemieckim o -2,1% m/m (rynek oczekiwał +0,5%), sygnalizując zmniejszenie popytu na towary zaopatrzeniowe dla przemysłu (49,7% polskiego eksportu).

Po drugie, na słabe fundamenty polskiego eksportu wksazuje struktura wzrostu gospodarczego w strefie euro w III kw., który wyniósł 0,4% kw/kw przy relatywnie silnym i potencjalnie nietrwałym wkładzie przyrostu zapasów do wzrostu PKB na poziomie 0,3 pkt. proc.

Po trzecie, zgodnie z najnowszą projekcją makroekonomiczną Europejskiego Banku Centralnego w 2010 r. w strefie euro nastąpi spadek inwestycji o -3,1 - -0,1% r/r. Jeśli ten scenariusz się urzeczywistni, to popyt na eksport dóbr kapitałowych z Polski (13,1% całkowitego eksportu) pozostanie w przyszłym roku słaby.

W najbliższych miesiącach czeka nas zatem mozolny marsz polskiego eksportu w górę. Mozolny, bo na szybki w świetle powyższych faktów i liczb raczej trudno liczyć.

17:17, jakub.borowski
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 grudnia 2009
Co piszczy w minutes FED?

Opublikowana w minutes z listopadowego posiedzenia FED prognoza członków FOMC dotycząca głównych wskaźników makro daje do myślenia. FOMC podniósł prognozę długoterminowej (naturalnej) stopy bezrobocia w USA z 4,8-5,0% w czerwcu (por. centralna tendencja) do 5,0-5,2%, co wiadomością dobrą nie jest. W treści minutes próżno szukać obszernego uzasadnienia tej korekty. Na razie FED ograniczył się do stwierdzenia, że zachodzące na amerykańskim rynku pracy zmiany strukturalne prowadzą do zmniejszenia jego elastyczności.

Jeśli FED ma rację, to w najbliższych kwartałach podwyższone bezrobocie w USA (obserwowane, a nie naturalne) będzie w mniejszym niż dotychczas stopniu ograniczać presję inflacyjną. A przecież strukturalne bezrobocie może dodatkowo wzrosnąć na skutek zwiększenia podatków koniecznego dla ograniczenia wzrostu i tak wysokiego już długu publicznego. W takiej sytuacji jeden z ważnych argumentów na rzecz utrzymywania stóp procentowych na historycznie niskim poziomie straciłby na znaczeniu.

Ale jest i dobra wiadomość. Od dłuższego czasu członkowie FOMC podtrzymują preferowany poziom inflacji PCE w długim okresie (1,7-2,0%). Odejście od tego poziomu, na przykład na skutek zbyt luźnej polityki monetarnej prowadzonej w celu zmniejszenia realnej wartości długu publicznego, będzie oznaczać spory koszt reputacyjny. Mało prawdopodobne, aby Ben Bernanke oraz pozostali członkowie FOMC chcieli ten koszt ponieść.

Ci, którzy prognozują rychłą podwyżkę stóp procentowych w USA znajdą więc w minutes FED silne wsparcie dla swoich oczekiwań.

 

Opublikowana w minutes z listopadowego posiedzenia FED prognoza członków FOMC dotycząca głównych wskaźników makro daje do myślenia. FOMC podniósł prognozę długoterminowej (naturalnej) stopy bezrobocia w USA z 4,8-5,0% w czerwcu (por. centralna tendencja) do 5,0-5,2%, co wiadomością dobrą nie jest. W treści minutes próżno szukać obszernego uzasadnienia tej korekty. Na razie FED ograniczył się do stwierdzenia, że zachodzące na amerykańskim rynku pracy zmiany strukturalne prowadzą do zmniejszenia jego elastyczności.
12:30, jakub.borowski
Link Komentarze (1) »